| |
GALERIA
ZDJĘĆ
Galeria Lajkonik
( kliknij aby powiększyć )
|
| |
|
| |
|
| |
|
| |
|
| |
|
| |
|
|
|
| |
Lajkonik
Jest symbolem tego co krakowskie, pradawne, uświęcone tradycją
i jednocześnie zabawne.
Legenda
Odwołuje się do jednego z trzech poświadczonych źródłowo najazdów
tatarskich na Kraków. Nawiązuje do tragicznych wydarzeń w historii
Krakowa, mających miejsce w XIII wieku, które wiążą sie z koczowniczym
ludem z dalekich stepów Mongolii -Tatarami. Po raz pierwszy pojawili
sie oni w Krakowie, bynajmniej nie w pokojowych zamiarach, w 1241r.
Ich brawurowy rajd przez Małopolskę pozostawił ślady w postaci
zniszczonych wsi i miast. Spośród nich Kraków ucierpiał najwięcej.
Uległ on prawie całkowitej zagładzie. Kolejne najazdy tatarskie
były nie mniej niszczące. W 1287 roku za panowania Leszka Czarnego
miała miejsce ostatnia wyprawa hordy tatarskiej na Kraków i jedyna
w której najeźdźcy ponieśli klęskę. Skośnoocy wojownicy odziani
w skóry i dosiadający niewielkich krępych koni stali się postrachem
krakowian. W każdej legendzie o Lajkoniku niezmienne są dwa elementy
- groźny najazd Tatarów i bohaterska postawa włóczków.
I oto któregoś czerwcowego wieczora 1287 r., czambuł tatarski,
zupełnie nie zauważony przez miejskich strażników, zbliżał sie
do murów miejskich. Aby nie narażać sie na walkę w nocy, Tatarzy
postanowili rozbić swój obóz w nadwiślańskich zaroślach nieopodal
podmiejskiej wsi zwanej Zwierzyniec. Po chwili znużeni podrożą
usnęli śniąc o bogactwach, które mieli zamiar zdobyć następnego
dnia w Krakowie. Ich obecność
w porę jednak zauważyli włóczkowe, których osada znajdowała sie
nieopodal na wiślanej piaszczystej łasze. Kim byli włóczkowe?
Byli to rzeczni - wiślańscy żeglarze. Ich nazwa wywodzi sie od
tego, że galary płynące po Wiśle bądź spławiali w dół rzeki, bądź
ciągnęli - włóczyli w górę, ku jej źródłom. Przyzwyczajeni do
ciężkiej pracy nie ulękli sie Tatarów. Uzbrojeni w ciężkie wiosła
wpadli na śpiących wojowników azjatyckich, którzy w krótkim czasie
ponieśli druzgoczącą klęskę. I wtedy włóczkom zaświtał w głowie
dowcip. Ktoś powie - ciężki dowcip. Poprzebierali sie w tatarskie
stroje, twarze umazali sadzą z ogniska, dosiedli zdobycznych koni
i wpadli niczym tajfun do Krakowa. Trudno doprawdy wyobrazić sobie
przerażenie jakie wywołali swoim przybyciem. Po chwili paniki
i popłochu włóczkowie zdjęli jednak swe stroje i opowiedzieli
o wydarzeniach mijającej nocy. Mieszczanie byli uratowani i uradowani.
Rada miasta wydała na cześć włóczków wspaniała ucztę, a burmistrz
Krakowa ogłosił, że na pamiątkę tego wydarzenia raz do roku do
miasta będzie wjeżdżał srogi chan tatarski na czele orszaku podkrakowskich
włóczków. I tak też sie dzieje zawsze w oktawę Bożego Ciała, czyli
osiem dni po tym święcie.
Tyle legenda a co na to historycy?
Negują oni możliwość odniesienia daty samego najazdu do święta Bożego
Ciała. Święto to bowiem obchodzone jest w Polsce dopiero od XIV
w. a wtedy Tatarzy już Krakowowi nie zagrażali.
Zwracają uwagę na fakt, że obchód Lajkonika - zwanego wówczas
konikiem, jest notowany w źródłach dopiero w 1738 r. Wprawdzie już
z 1700 r. posiadamy wiadomość o włóczkach, którzy koncertowali na
dziedzińcu ss. Norbertanek, ale o samym koniku nie ma mowy. Czy
można wiec domniemywać, że źródła milczały na ten temat przez blisko
czterysta lat?
Należy pamiętać, że sama legenda po raz pierwszy została
opisana dopiero w 1820 r. przez Konstantego Majeranowskiego w czasopiśmie
Pszczółka Krakowska. Może wiec ten zdolny publicysta po prostu cała
rzecz wyssał sobie z palca?
Najstarsze ikonograficzne przedstawienie harców Lajkonika
znajduje się na obrazie Michała Stachowicza. Konik jest maści kasztanowej,
nakryty jasnoniebieską kapą ze złotymi lampasami i czerwonym czerpakiem
ma czerwono- błękitny pióropusz.
Wątek tatarski w krakowskich legendach jest niezwykle silny.
Jest wiec na pewno śladem głębokich doświadczeń historycznych, w
których swój udział mogli mieć i włóczkowe.
Sądzą, że nie należy lekceważyć tradycji, która bardzo często,
nawet przy braku źródeł pisanych świadczy o pewnej prawdzie historycznej.
Uważają, że pierwsze wiadomości o koniku zwierzynieckim
pochodzą dopiero z XVIII w., ale dowiadują sie z nich o tradycji
już istniejącej wcześniej. Jak wcześnie? Oto są właśnie pytania
które ich nurtują.
Są wśród nich i tacy, którzy obrzęd Lajkonika wywodzą z
czasów przedchrześcijańskich, nawiązujących do świąt przełomu wiosenno/letniego,
lub do świętych koni Światowida, które miały być czczone w pogańskiej
świątyni - Gontynie, na dzisiejszym Zwierzyńcu.
Obchód wiążą ze średniowiecznymi misteriami i uroczystościami
cechowymi, a orientalne stroje wywodzą z XVII-wiecznej mody na Orient.
Na dodatek posiada nasz Lajkonik licznych krewnych rozsianych po
całym świecie (Europa, Azja, Ameryka Południowa). Tego typu zabawy
należą do powszechnie spotykanych wśród ludów rolniczych w porze
wiosennej. Działanie takie ma mieć magiczny wpływ na wegetację roślin.
Zabawy dziwacznych jeźdźców na sztucznych konikach ("koniarz",
"kobyłka") można spotkać do dzisiaj w różnych częściach
Polski.
Tradycje
Tak
jak nakazuje zwyczaj, w oktawę czyli w pierwszy czwartek po święcie
katolickiego Bożego Ciała na ulice Krakowa od klasztoru ss. Norbertanek
na Salwatorze poprzez Kościuszki, Zwierzyniecką, Franciszkańską
i Grodzką do Rynku Głównego rusza orszak Lajkonika - włóczka przebranego
w strój chana tatarskiego w asyście chorążego z wielkim sztandarem.
Dwudziestu kilku włóczków ubranych w oryginalne stroje, zbrojnych
w buńczuki stanowi ochronę jego pochodu oraz 8- osobowej kapeli
Mlaskotów. Pierwszym obrzędem pochodu jest taniec przed Ksenią ss.
Norbertanek, która ogląda taniec Lajkonika z okna. Ksenia też jako
pierwsza płaci Tatarzynowi zwyczajowy haracz.
Wśród granych melodii najbardziej charakterystyczna jest marsz zaczynający
sie od słów:
Ten Lajkonik, nasz Lajkonik
po Krakowie zawsze goni
Lajkoniku laj laj
poprzez cały kraj(2x)
Ciekawostką jest fakt, że melodia tego marszu do złudzenia przypomina
Marsz Sobieskiego grany podczas triumfalnego powrotu króla Jana
spod Wiednia w 1683 r.
Po
drodze Lajkonik wstępuje do okolicznych barów, sklepów a nawet biur
wszędzie wyczyniając swe harce i ...koniecznie ściągając haracz.
Haracz ściąga też orszak od tłumnie zgromadzonych krakowian, którzy
wrzucają grosiwo do koszyka przytroczonego do pasa Lajkonika. W
czasie przemarszu najpiękniejszy taniec Tatarzyn wykonuje na krakowskim
Rynku Głównym pod Wieżą Ratuszową. Warto w tym miejscu dodać, że
najstarsze ikonograficzne wyobrażenie Lajkonika, pochodzi z dawnych
gabinetów historycznych biskupa Jana Pawła Woronicza. Lajkonik to
Tatarzyn harcujący na białym koniu zbierający haracz od kupców .Wieczorem
o godzinie dziewiętnastej podczas kulminacji obchodów , Prezydent
Miasta Krakowa wręcza haracz i obaj wychylają puchary za pomyślność
miasta oraz jego mieszkańców.
Poeta
Cyprian Kamil Norwid w 1842 roku opisał pochód Lajkonika: "Ledwo
się skończyła procesja w oktawę Bożego Ciała aliści biegną tłumem
przez ulicę Wiślną ku szynkowni, z której wyjeżdża Tatar w jasno
zielonej szacie, czerwonej krymce i zawoju śnieżnej białości. Ma
on szarfę przez ramię, nogi zaś nakreślone na uklejonym koniu, co
większą jakby długą przysłoniętym makatą, tak iż pieszka nie widać.
Pląsa więc, z gęstą brodąsurowem obliczemi z gromiącą śmiałych buławą".
Strój
Lajkonika
Lajkonik
jest kopią stroju zaprojektowanego przez Stanisława Wyspiańskiego
w 1904 roku. Strój zwany jest też konikiem zwierzynieckim, czyli
jest to mały biały konik na dwóch nogach odziany w wysokie czerwone
trzewiki i siedząca na nim postać brodatego jeźdźca. Jego głowę
nakrywa wysoki, wzorzysty i bogato zdobiony turban zwieńczony półksiężycem,
wysadzany koralikami oraz prawdziwymi koralami. Ponadto: turecki
kaftan z czerwonego płótna, o szerokich rękawach, okazały kontusz
oraz pas z frędzlami i obszyty złotymi nićmi. Z boku zwisa krótka
szabla o zakrzywionej klindze i ozdobionej rękojeści czyli jatagan.
W ręku trzyma buławę, którą uderza napotkane osoby na szczęście.
Na grzbiecie konik zwierzyniecki ma czaprak ozdobną kapę z motywami
orientalnymi i wyszywaną perłami, koralikami w artystyczny wschodni
ornament. Na dole czapraka zwisają dzwoneczki i półksiężyce. Nad
głową konika sterczy pióropusz z białych strusich piór a na szyi
ma uzdę i napierśnik ze złotymi krążkami. Do końca XIX wieku strój
Lajkonika wyglądał zupełnie inaczej niż dzisiaj, a drużyna i kapela
ubierane były w przypadkowo dobierane kostiumy, co można zobaczyć
na obrazach Michała Stachowicza z ok. 1820, Hipolita Lipińskiego
z ok. 1880 r. i na fotografiach z końca XIX w. Obecny ubiór zaprojektowany
został w 1904 roku przez Stanisława Wyspiańskiego, jednego z najważniejszych
artystów polskich. W latach 1950-1996 drużyna i kapela występowała
w kostiumach według projektu prof. ASP, Witolda Chomicza, a od1997
w strojach autorstwa Krystyny Zachwatowicz.
Zarówno oryginalny strój Lajkonika jak i stroje jego asysty przechowywane
są na co dzień Muzeum Historycznym m. Krakowa, które od lat powojennych
jest organizatorem harców Lajkonika.
|
|
|
|
 |